czwartek, 24 listopada 2016

Włoska migawka - 4

"Kto nie widział Sycylii, nie zrozumie Włoch" - pisał Goethe. Sami Sycylijczycy dumnie podkreślają: "Non siamo italiani, siamo siciliani" - Nie jesteśmy Włochami, jesteśmy Sycylijczykami. Oddalona zaledwie o trzy kilometry od lądu Sycylia to odrębny świat. Miejsce, gdzie czuć już bliskość Afryki. Czuć tu różne wpływy, w tym właśnie wpływy arabskie. Białe, różowe i fioletowe krzewy oleandrów, bugenville, mafia - Cosa Nostra, Corleone i słynny Ojciec Chrzestny, piękne wybrzeża (cudowna jest podróż drogą wzdłuż morza!). Do tego około sto (!) tuneli wydrążonych we wzgórzach na odcinku autostrady Palermo-Katania. Dziadkowie siedzący na ryneczkach i patrzący na leniwie toczące się życie, ślub alla siciliana (widziałam w dniu wyjazdu - wszyscy goście przybyli ubrani na czarno, jak na pogrzeb, do tego dodać upał nie z tej ziemi...) Wiele budynków z napisami Vendesi - do sprzedania. Biedne zaułki Palermo. Wreszcie lazurowe, krystalicznie czyste morze, plaże i bujna roślinność jak w Afryce Północnej. Wyspa słońca, wyspa pełna kontrastów, tygiel kulturowy i ziemia obiecana lub przynajmniej chwilowa przystań dla emigrantów z całego świata. 

Sycylia ... Porównywana przez Włochów z kontynentu do mizernej piłeczki odbijanej i kopanej przez duży i elegancki włoski but. Traktowana jak gorsza część kraju, jak druga Grecja ogarnięta kryzysem, biedna i arretrata - zacofana, jest jednocześnie dumną, przyjazną, wspaniałą wyspą, niesamowitym miejscem wartym zobaczenia. 

"(...) a szóstego dnia Bóg zakończył swe dzieło i rad, iż udało mu się ono tak pięknie, wziął je w obie ręce i pocałował. To miejsce właśnie, co ustami dotknął, to Sycylia ...". Powiedział to Renzino Barbera, sycylijski poeta. 

Trafiłam na Sycylię tylko raz, a poczułam się, jakbym już tam kiedyś była. Niesamowita wyspa, gdzie czas inaczej płynie. Nie dziwię się tym wszystkim poetom, pisarzom, że nazywali ją rajem na ziemi.

2 komentarze: