poniedziałek, 24 października 2016

Jesienne z książką obcowanie

Jesień. Idealna pora, aby zaszyć się w ciepłym cichym kącie z książką i kubkiem gorącego napoju w dłoni. Z dzieckiem lub samemu wieczorową porą.


Dziś o kilku fajnych książkach.


Specjalnie nie zdradzam szczegółowo treści książek, nie o to chodzi. Chciałabym zainteresować samym zarysem.



"Pierwsza kawa o poranku" znanego włoskiego autora Diego Galdino. Otulająca aromatem jak filiżanka espresso. Przenosimy się do rzymskiego Zatybrza i pewnego baru oraz jego barwnych stałych bywalców wpadających na kawę. Miłość, poszukiwanie swojego miejsca i swojej drogi. Ciepła lektura na jesienne wieczory, gdzie tłem akcji jest piękny Rzym. Sugestywne opisy nadają klimatu i przenoszą do Wiecznego Miasta. Idealna książka na tę porę roku. Lekka i z klimatem. Muszę nabyć wersję w oryginale.


Drugą lekturą jest "Legendarna miłość". O tym, jak szewc bez butów chodził, czyli o moralności moralisty. Wątpliwej moralności. Nigdy już lektura "Małego Księcia" nie będzie taka sama, kiedy poznacie historię burzliwej, namiętnej miłości Saint Exupery'ego i jego Consuelo. Spojrzycie inaczej na Małego Księcia i jego różę, dowiecie się, kim naprawdę byli, jakie emocje nimi targały. Inaczej spojrzycie na " Nocny lot" czy "Ziemię, planetę ludzi". 



Dowiecie się, jak trudnym człowiekiem był Saint Exupery. Ile miał za uszami. Uciekał i wracał. Uciekał w pisanie, uciekał do innych kobiet, uciekał samolotem w niebezpieczne loty. Wracał i znowu uciekał. A Consuelo czekała, cierpiała, kochała swojego Tonio i ... również zdradzała. Historia wielkiej miłości i nieszczęśliwego małżeństwa. Małżeństwa, które kochało siebie nawzajem i niszczyło. Było miotane namiętnościami. Ofiary ciągłej szarpaniny : Consuelo chudła, cierpiała na depresję i była kilkakrotnie pacjentką szpitala psychiatrycznego. Miłość do Tonia spalała ją i unicestwiała wciąż na nowo. Sam Exupery był mężczyzną o uczuciowości wiecznego dziecka, kapryśnym i niestałym. Zagubionym. Egoistycznym. Pławiącym się w swoich sukcesach i w uwielbieniu kobiet.


Książka o tym, jacy są często artyści. Pogmatwani i zagubieni. Raniący siebie samych i raniący ludzi wokół. Studium człowieka, który miał trudny charakter, a pisał wspaniałe książki. "Małego Księcia" napisał tuż przed swoją śmiercią. "Legendarna miłość" pełna jest starych notatek, szkiców, pamiątek, akwarel, rysunków, listów, które przeleżały w pewnej skrzyni 60 lat, zanim zostały odkryte. 

Wspaniałe czasy miedzywojnia, opowieść o życiu lotnika i ogrodnika duszy, wrażliwego olbrzyma, który ledwo mieścił się w kabinie pilota, a tam w górze, w chmurach, uciekał od przyziemności życia na dole, z którym sobie nie radził. Saint Exupery nigdy nie kochał żony mocniej, niż będąc daleko od niej. "Dziękuję, że trzymałaś się mnie jak mały, bardzo uparty krab" - powie krótko przed swoją śmiercią, zestrzelony gdzieś niedaleko Marsylii. Ciekawostka - wrak samolotu Saint Exupery'ego wyłowiono dopiero w 2000 roku. A okoliczności jego śmierci nadal są nie końca jasne.



Zmieniamy nieco klimat: "Klub filmowy Meryl Streep". Ciepła, wzruszająca historia kilku kobiet. Tłem książki jest tytułowy klub filmowy - filmy z Meryl Streep - choćby Co się wydarzyło w Madison County, Julie i Julia czy Pożegnanie z Afryką. Są one dla bohaterek punktem wyjścia do rozmów o życiu, o tym, co ważne i ważniejsze. Inspiracją jest sama Meryl Streep, a raczej grane przez nią postacie. Wspaniała lektura z gatunku obyczajowych. Aż chce się ponownie obejrzeć wspominane w książce filmy z Meryl, co z wielką przyjemnością niebawem uczynię. Obejrzę i przeanalizuję raz jeszcze zachowania, postawy, decyzje bohaterów. Miska popcornu i mnóstwo chusteczek - idealne nie tylko przy oglądaniu filmów z Meryl, ale również przy czytaniu tej książki, jak ją - według mnie słusznie - charakteryzuje Publishers Weekly.


Odkąd jestem mamą, moja (nasza) biblioteka powiększa się co jakiś czas o książki dla najmłodszych. Wyciągam z piwnicy te z mojego dzieciństwa, z ilustracjami Szancera i wydawnictwa Naszej Księgarni sprzed wielu lat. Zachwycam się również książkami obecnie wydawanymi dla dzieci. Ponieważ jeszcze jesteśmy na etapie przemawiania obrazami, a mniej słowem czytanym, furorę robią u nas książki ilustrowane-obrazkowe typu znana już wszystkim Ulica Czereśniowa.

Moje najnowsze odkrycie to "Rok w przedszkolu" z rysunkami Przemysława Liputa wydawnictwa Nasza Księgarnia.


Idealne dla świeżo upieczonych przedszkolaków jak mój synek. Książeczka przedstawia najważniejsze wydarzenia z życia przedszkola, takie jak pasowanie na przedszkolaka, Halloween, wspólne ubieranie choinki, Dzień Babci, Dziadka, bal Karnawałowy czy Witanie Wiosny i topienie Marzanny.

Jest to idealna pozycja dla maluchów, stwarzająca możliwość opowiadania o tym, co tu i teraz-zgodnie z porą roku, pogodą i przypadającymi akurat świętami. Z tej serii można nabyć też inne książki - Rok w lesie czy Rok w mieście z ilustracjami innych autorów. Książeczki świetnie uczą, bawią, rozwijają umiejętność opowiadania tego, co dziecko widzi, ćwiczą spostrzegawczość (bawimy się w "znajdź mi ..." - choćby znajdź mi pieska, kotka i ... mikroskopijnego pająka, które mieszkają w przedszkolu i chowają się na każdym rysunku). Przedstawiane na rysunkach czynności, zabawy i święta pomagają dziecku zrozumieć codzienne funkcjonowanie w przedszkolu.


Na rysunkach znajdziemy choćby chłopczyka na wózku inwalidzkim czy dziewczynkę o innym kolorze skóry - idealny wstęp do rozmów o inności ludzi wokół nas. Książeczkę można opowiadać przez pryzmat przypadających świąt, przez pryzmat zmieniających się pór roku, codziennych aktywności przedszkolaków, przez pryzmat poszczególnych bohaterów (na początku książeczki jest rozkładówka ze wszystkimi bohaterami - każdy został krótko opisany z imienia i przedstawiony). Myślę, że książka będzie rosła razem z dzieckiem i czteroletni maluch zauważy już inne rzeczy, powiązania czy szczegóły niż trzylatek dopiero co świeżo pasowany na przedszkolaka.


"Rok w przedszkolu" polecam Wam z czystym sumieniem jako wspaniały prezent dla Waszych dzieci lub dla innych maluchów, które aktualnie oswajają się z tematem lub są już stałymi wyjadaczami przedszkola.


Miłego czytania bądź oglądania. Książki dla dzieci są przyjemnością również dla mnie, czego i Wam życzę. 

A cokolwiek czytacie - kryminały, biografie, romanse czy literaturę przygodowo-obyczajową, pomyślcie: jakie to szczęście, że żyjemy w świecie, w którym mamy książki... 

Jesienne z książką obcowanie jest tym, co sprawia, że idealnie możemy oswajać jesień. Każdego wieczora na nowo, wraz z kolejną przewracaną stroną.

6 komentarzy:

  1. Książki to dla mnie odskocznia od codzienności.
    Aktualnie w dalszym ciągu krążę wokół literatury, faktu wspomnień z okresu drugiej wojny światowej. Zbieram się w sobie żeby napisać, co spowodowało ze złapałam takiego bakcyla.
    O ,,Roku w przedszkolu,, nie słyszałam , ale mamy z tej samej serii ,,Rok w lesie,,. Jeśli lubicie książki obrazkowe, polecam ,,Wiosnę...Lato ...Jesień...Zimę ...na ulicy Czereśniowej,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilo, czekam w takim razie z niecierpliwością na Twój wpis :-) Ja swego czasu też dużo czytałam o II wojnie światowej, czasach obozów, ale zmieniam często tematykę-raz ciężkie pozycje, następnie dla równowagi coś lżejszego. Ulicę Czereśniową mamy całą, nawet Noc na ulicy Czereśniowej. Pozdrowienia :-)

      Usuń
  2. ALeż mi kochana smaka narobiłaś na te książki!!! A u mnie kolejka do przeczytania...
    Z serii "Rok w..." mam las, wykorzystuję w szkole na zajęciach, polecam!
    A w kwestii innych pięknych wydań dziecięcych polecam jeszcze blog mojej koleżanki- Strefa Psotnika. Tam jest wiele nowości wydawniczych i fajnych konkursów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za namiar, koniecznie zajrzę. A co do zaległości i sterty do przeczytania-u mnie wciąż rośnie, biorę z biblioteki po kilka książek na raz i potem serce boli, jak nie wszystkie uda mi się przeczytać.

      Usuń
  3. Uwielbiam czytac! Kocham biografie i poradniki. Pięknie intrygujesz do lektury, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie życia bez książek, choć przy dwójce maluchów siłą rzeczy jest mniej czasu na lekturę. Od Ciebie już spisałam kilka tytułów, choćby Nieperfekcyjna mama i Sztuka minimalizmu. Fajnie tak wymieniać się inspiracjami książkowymi :-)

      Usuń