sobota, 24 grudnia 2016

Moje życzenia

Śnieg padał coraz gęstszy. Zlodowaciałe z zimna palce mocniej chwyciły styropianowy kubek po kawie. W środku było tylko kilka monet. Zimno robiło się coraz dotkliwsze, przeszywało każdy kawałek odsłoniętego ciała. Chodniki pustoszały. Ostatni spóźnialscy pędzili do ciepłych domów, by spędzić tam Wigilię ze swoimi najbliższymi. Tylko jeden policyjny patrol przejechał ulicą. Cicho. Smutno. Samotnie. Ciemno i coraz bardziej zimno. "Żeby ktoś mnie dziś zaprosił do siebie do domu"- w głowie pojawiła się niewypowiedziana głośno i niedorzeczna myśl. Głód robił się coraz dotkliwszy. Ale zimno ... ono było znacznie gorsze. Położyć głowę na chodniku i zasnąć. Zapomnieć o bólu w sercu i w duszy. Spać..... Żeby tylko można spać.

"Ile można spać?!"- dobiegł z oddali stłumiony głos. "Dziś Wigilia, wstawaj!" A potem dało się słyszeć piski i śmiechy dzieci. Ledwo wyczuwalne błogie ciepło czystej pościeli i smakowite zapachy dochodzące z kuchni robiły się coraz bardziej namacalne, wyraziste i rzeczywiste. Wesołe świąteczne piosenki w radio i aromat świeżo palonej kawy - one też były prawdziwe.

Już nigdy nie pomyśli tak jak wtedy. "Po co te cholerne Święta? Tylko stres, obżarstwo i rodzinne nasiadówki przy stole. Żeby nie musieć przechodzić przez to piekło. Choć jeden jedyny raz być poza całym tym nieznośnym wariactwem".

Teraz to wie naprawdę. Święta nie są piekłem. Piekłem jest samotność. Zwłaszcza w taki dzień.... Jak to dobrze, że to był tylko sen.

W te Święta życzę każdemu, by nie był samotny.

A pod choinką..... Im jesteśmy starsi, tym nasza lista życzeń robi się krótsza - po prostu wiemy, że to, o czym marzymy, czego tak naprawdę potrzebujemy do szczęśliwego życia, nie jest do kupienia ... 

Życzę Wam wszystkim spełniania właśnie tych marzeń - których sami sobie nie możemy kupić ...

Rodzinnego i świadomego przeżywania cudu Bożego Narodzenia. 

Offline. 

Tu i teraz. 

Z Najbliższymi Wam Osobami.

Do przeczytania wkrótce!


6 komentarzy:

  1. Jaka cudowna choinka!
    Spokojnych i radosnych świąt Dominiko!
    Sciskam cieplutko.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. U Ciebie też zostawiłam życzenia. Oby ta magia Świąt została nam w sercach i duszach na długo. I oby w 2017 roku czekały nas same dobre wydarzenia :-) Do przeczytania wkrótce!

      Usuń
  2. W punkt :D Mam nadzieję, że mieliście cudowne święta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. A u Was widzę rozpusty ciąg dalszy :-) I dobrze :-) Tak trzymać, a co :-)!

      Usuń
  3. Proszę, jaka trafiona zmian przywitała mnie na blogu ;)
    Dominiko, nadrobiłam zaległości u Was. Serce rośnie, kiedy się patrzy na Maluszka froterującego podłogę (jeszcze tak niedawno Wojtek był taki!)
    Ciepły, domowy klimat wyczarowałaś i prezenty cudnie zapakowane (wiadomo-,,groszki,,)...a polecaną książkę o Polsce , na pewno kupię.
    Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku, przede wszystkim żeby chłopcy zdrowo rośli na pociechę Rodzicom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Kamilo, prawda, czas pędzi. Pamiętam Twoje posty z czasu ciąży z Wojtusiem. Mam nadzieję, że mieliście wspaniałe rodzinne Święta. Do przeczytania wkrótce :-)

      Usuń