wtorek, 9 stycznia 2018

Wszystkiego włoskiego!


Witajcie! Nie było mnie tu ponad miesiąc. Praca pochłonęła mnie na tyle, że po niej nie miałam już ani czasu, ani sił na to miejsce. A potem przyszły Święta - tym bardziej bycie offline było wskazane. Muszę szczerze przyznać, że chwila oddechu, nabrania dystansu i zwyczajnego bycia tu i teraz bez rozpraszaczy i odciągaczy, jakimi bywają różnorakie treści zamieszczane w sieci bardzo mi się przydała.

Czasem przerwa jest potrzebna. Wracam ze zdwojoną energią i pomysłami oraz tematami do wpisów. I cicho tylko wypowiadam w myślach życzenie, by starczyło mi wolnych chwil na stopniowe wprowadzanie tutaj zamierzonych i zapowiadanych już w przeszłości zmian, dobrego światła do zdjęć i ciągłych szczerych zachwytów. Oraz wiary w to, że warto pisać. W pisaniu przyjmuję zasadę "Mniej znaczy więcej". Więc pewnie wpisy pojawiać się będą rzadziej, ale z lepszymi zdjęciami i bardziej dopracowanymi treściami.


Czego życzę Wam i sobie na ten 2018 rok?

Zachwytów nad ludźmi, miejscami, książkami. Nad Italią. Zachwytów nad pozornie banalnym, nad codziennością. Wprowadzania w codzienność nowego i dobrego. Łamania rutyny. Radości z tego, co mamy, a nie dopatrywania się u innych tego, czego nam brakuje. Jeśli już to robimy (wszak taka jest nasza ludzka natura - nie oszukujmy się), róbmy to tylko po to, aby pozytywnie wzrastać, a nie pomniejszać się i pogrążać.

Życzę Wam autentyczności. Głębokich i prawdziwych relacji międzyludzkich. Odkrywania siebie i świata. Ucieczki od korporacji - jeśli nie od tej w dosłownym znaczeniu, to od tej w naszych głowach - tak wielu ludzi ma korporację w sobie: taki stan umysłu, który cechuje sztuczność, zniewolenie, zmechanizowanie i znieczulenie na to, co wartościowe dookoła.

Życzę Wam dobrej kawy. I udanych spotkań przy niej. Sprawiania radości innym - takich bez okazji.

A przede wszystkim pozytywnego nastawienia.

Już wkrótce pojawią się wpisy z cyklu Włoska książka. Zostawiam również cykl Włoska migawka odkopując i przygotowując nowe zdjęcia. Obiecuję kilka nowości.

Podsumowując moje życzenia dla Was - ponieważ włoskie jest dla mnie synonimem tego, co najlepsze: wspaniałych miejsc, kuchni i radości życia - życzę Wam na ten rok wszystkiego włoskiego!

Do przeczytania. Już niebawem.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz